Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Jeśli dzieje się coś dobrego czy złego na twojej ulicy lub szeroko pojmowanym "fyrtlu" podziel się z nami swoimi uwagami.
przemek_mierzejewski
Maniak
Maniak
Posty: 3861
Rejestracja: 23 maja 2009, 11:07

Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: przemek_mierzejewski » 09 lip 2018, 15:10

Do refleksji zmusił mnie Tomek (już po raz drugi) swoim wystąpieniem na czerwcowej sesji. (Tutaj zapis)

A ponieważ jutro jest 80. rocznica wręczenia broni, to termin wydaje mi się odpowiedni.
Bardzo dobrze się stało, że Towarzystwo Działań Historycznych z Bukowca wpadło na pomysł przypomnienia lokalnego wydarzenia, ale źle się stało, że uroczystość z 16 czerwca 2018 – naprawdę pomyślana z rozmachem – nie spotkała się z należytym odzewem. Możemy mieć do siebie jako mieszkańcy pretensje.

Ale jaki ma być ten dzisiejszy patriotyzm?
Mierzony liczbą flag, odpalonych rac, szarż husarii czy szwoleżerów albo uczestnictwem młodzieży szkolnej? Dlaczego tak fascynujące są biegi wilczym tropem, a z żołnierzy wyklętych robi się bohaterów bez skazy? Dlaczego dziś lepszy jest NSZ niż AK? Dlaczego eksponuje się tylko jeden model patriotyzmu?

Tęsknotę za takim modelem patriotyzmu usłyszałem w wypowiedzi Tomka.

Ja osobiście nie ma nic przeciwko, tylko dziś ta nierównowaga jest uderzająca. Ale sumie jak pomyślę, że na czerwcowej uroczystości grał zespół Hańba, to uśmiecham się, bo - jak to określili sami członkowie zespołu:

„Nie wiemy, czy organizatorzy robią nas w konia czy naprawdę chcą, byśmy uświetnili imprezę (patronowaną przez prezydenta RP) naszymi tekstami o bezsensie wojny i niesprawiedliwości społecznych w przedwojennej Polsce.”

PS Mało kto zwrócił uwagę, ale dygnitarze w czasie przedwojennej uroczystości siedzieli na wiklinowych fotelach. 
Więcej

http://obywatelskint.pl/2018/07/patriot ... y-flagami/
FON_Niepodleglosci_NFnt.png
FON_Niepodleglosci_NFnt.png (419.3 KiB) Przejrzano 3126 razy
Administrator
Przemek Mierzejewski / Nowy Tomyśl

Pietia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 88
Rejestracja: 23 gru 2016, 21:32
Imię i Nazwisko: Pietia

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Pietia » 09 lip 2018, 23:40

przemek_mierzejewski pisze:
09 lip 2018, 15:10
Ale jaki ma być ten dzisiejszy patriotyzm?
Mierzony liczbą flag, odpalonych rac, szarż husarii czy szwoleżerów albo uczestnictwem młodzieży szkolnej? Dlaczego tak fascynujące są biegi wilczym tropem, a z żołnierzy wyklętych robi się bohaterów bez skazy? Dlaczego dziś lepszy jest NSZ niż AK? Dlaczego eksponuje się tylko jeden model patriotyzmu?
To jednen z ciekawszych Pana wpisów oraz jedna z poważniejszych refleksji.
Narażając się powiem iż w GL i BCh byli przyzwoici ludzie, u OUn_UPA też były jednostki godne upamiętnienia.
Ale co jednoczyło tych ludzi na zdjęciu, odzyskana po latach Niepodległość, czy się to komuś podoba czy nie ale zjednoczenie wokół jednej religii i jednego języka...dziś fanatycy politycznej poprawności mawiaja biali-katolicy-mizoginie-rasiści-heteroseksualiści (itd. im więcej obelg tym lepiej).
W sumie gdy było robione te zdjęcie w Polsce panował głód , jak mawia starsze pokolenie cukier z Opalenicy eksportowny był do Angielskich tuczników. Z drugiej strony poza "klapsem" za kradzież chleba nikt nikogo nie karał surowo. Sztandary , konnica, husaria, a ludzie nie mieli co do gara włożyć....., pomimo to na FON oddali wdowi grosz co jak się okazało po latach na nic się zdało. W tm kontekscie polecam materiał TVN z dnia 09.07.2018 gdy najechali na mundurowych bo Ci postanowili cwiczyć strzelając, nawet za PRL był większy etos do munduru. Kiedyś wioskowy nauczyciel , sędzi, policmajster, rodzic miał coś do powiedzenia teraz mamy "www" i telewizornie.

Pietia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 88
Rejestracja: 23 gru 2016, 21:32
Imię i Nazwisko: Pietia

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Pietia » 20 lip 2018, 22:35

przemek_mierzejewski pisze:
09 lip 2018, 15:10
Ale jaki ma być ten dzisiejszy patriotyzm?
Mierzony liczbą flag, odpalonych rac, szarż husarii czy szwoleżerów albo uczestnictwem młodzieży szkolnej? Dlaczego tak fascynujące są biegi wilczym tropem, a z żołnierzy wyklętych robi się bohaterów bez skazy? Dlaczego dziś lepszy jest NSZ niż AK? Dlaczego eksponuje się tylko jeden model patriotyzmu?
No właśnie jaki ma być ten patryjotyzm ???? Dawniej zdarzało się że nawet oficerów którzy zdradzili, chowało się w asyście i honorami . Tymczasem symboliczny eksportacyja lub jak kto woli "pochówek" w postaci tzw. muralu odbył się niemal anonimowo. Gdzie te tłumy patryjotów z 10 lipca 1938???
Tym się różnimy od pokolenia naszych dziadów , Oni o te 20 lat Niepodległości ponad 120 lat walczyli. Wtedy były tłumy..... My się dziś w przysłowiowej łyżce zupy potopimy, bo Nam za dobrze lub jak powiedział by Otto von Bismarck brak nam bata.
http://www.pnt.info.pl/nowytomysl/news. ... 649&gmina=
Czytając ten jeden tzw."komentarz" zastanawiam się czy to prowokacja czy po prostu totalne zidiocenie, na 100 lecie Niepodległości pani krytyk( lub krytyczka) sztuki "pstrokaty mural" wadzi??? Niestety takich opinii jest wiele. Smutne..... Mnie zastanawia jedyne to że pośród kilkunastu ulic agrestowo, malinowo,wiśniowo , porzeczkowych przez ostatnie 30- 70 lat zabrakło ulicy podpułkownika Rosta, lub innych społeczników, bohaterów, ulic co by po prostu coś symbolizowały i upamiętniały.
Robienie Panie Przemku bohaterów bez skazy hmmmm, w dzisiejszym tego słowa znaczeniu każdy oficer od admirała von Unruga po generała Kutrzebę powinien klęczeć pod czekoladowym orłem prosząc o wybaczenie za rozkazy strzelania za dezercje i defetyzm, ponoć wśród obrońców Helu więcej zginęło od kul własnych za defetyzm niż od kul wroga, warto to rozpamiętywać????

gibber
Rozmowny
Rozmowny
Posty: 199
Rejestracja: 11 cze 2011, 13:13

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: gibber » 21 lip 2018, 06:55

Patrioci.
Weźcie się lepiej za pracę i płacenie podatków. Niby mało, ale patrząc po znajomych, jak często na kwicie jest 1500 a pod stołem dodatkowe 4000 to zastanawiam się czym ten dzisiejszy patriotyzm jest, albo czym ma być.

Wg, mnie patriotyzmu w czasach pokoju nie mierzy się wielkością flagi na balkonie czy ogrodzie, ilością odzieży patriotycznej na sobie, posiadaniem kołdry ze znakiem PW czy wielkością i ilości murali. To patriotyzm na pokaz.

Patriotyzm to poświęcenie, poświęcenie dla wspólnej sprawy. Nie ma większego poświęcenia w czasie pokoju niż uczciwe płacenie podatków. Z tych pieniędzy jest wszystko. Setki murali nas nie obroni. Realne pieniądze przeznaczone za wojsko, policję, straż pożarną, służbę zdrowia, szkoły już tak.

przemek_mierzejewski
Maniak
Maniak
Posty: 3861
Rejestracja: 23 maja 2009, 11:07

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: przemek_mierzejewski » 23 lip 2018, 13:38

Pietia pisze:
20 lip 2018, 22:35
(...)
Robienie Panie Przemku bohaterów bez skazy hmmmm, w dzisiejszym tego słowa znaczeniu każdy oficer od admirała von Unruga po generała Kutrzebę powinien klęczeć pod czekoladowym orłem prosząc o wybaczenie za rozkazy strzelania za dezercje i defetyzm, ponoć wśród obrońców Helu więcej zginęło od kul własnych za defetyzm niż od kul wroga, warto to rozpamiętywać????
Pietia, o czym Ty teraz piszesz? :) Ja wspomniałem NSZ i AK.
gibber pisze:
21 lip 2018, 06:55
(...)

Patriotyzm to poświęcenie, poświęcenie dla wspólnej sprawy. Nie ma większego poświęcenia w czasie pokoju niż uczciwe płacenie podatków. Z tych pieniędzy jest wszystko. Setki murali nas nie obroni. Realne pieniądze przeznaczone za wojsko, policję, straż pożarną, służbę zdrowia, szkoły już tak.
Właśnie ta nadreprezentacja symboliki narodowego w stosunku do patriotyzmy "obywatelskiego" jest dla mnie trudna do zniesienia. W efekcie spowoduje to ośmieszenia naszych narodowych symboli.

Kuriozalnym przykładem może być to, że najbardziej narodowy radny nie płacił za śmieci od początku wprowadzenia ustawy, przez co wszyscy mieszkańcy dokładali się do jego śmieci. :) :) No przecież płacenie za śmieci to takie lewackie. :) :)
Administrator
Przemek Mierzejewski / Nowy Tomyśl

Awatar użytkownika
Iron Duke
Gadulmistrz
Gadulmistrz
Posty: 951
Rejestracja: 03 sty 2010, 11:16
Lokalizacja: PNT

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Iron Duke » 23 lip 2018, 21:28

Pietia pisze:
20 lip 2018, 22:35
.... ponoć wśród obrońców Helu więcej zginęło od kul własnych za defetyzm niż od kul wroga, warto to rozpamiętywać????
Większej głupoty dawno nie czytałem. Na temat półwyspu helskiego i walk na nim wiem więcej niż wszyscy pozostali Forumowicze razem wzięci. Jeżdżę tam co rok. O kadm. Unrugu najlepiej świadczy fakt, że w czasie rozmów kapitulacyjnych zażądał tłumacza mimo, że j. niemiecki znał perfekcyjnie. Ostatecznie był dowódcą U-boota w czasie Wielkiej Wojny.
Pietia....zanim coś napiszesz to pomyśl.

8)
Nigdy nie wdawaj się w dyskusje z idiotą/idiotką. Osoba postronna mogłaby nie zauważyć różnicy....

Pietia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 88
Rejestracja: 23 gru 2016, 21:32
Imię i Nazwisko: Pietia

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Pietia » 25 lip 2018, 20:17

Iron Duke pisze:
23 lip 2018, 21:28
Większej głupoty dawno nie czytałem. Na temat półwyspu helskiego i walk na nim wiem więcej niż wszyscy pozostali Forumowicze razem wzięci.



Czyli nie słyszał Pan nic o buntach mieszkańców półwyspu Helskiego oraz zołnierzy wywodzących się z okolic Kartuz, tudzież o samym Westerplatte gdzie na skutek oblężania w każdym mógł objawić się defetyzm lub choroba psychiczna. Co robili wtedy oficerowie i podoficerowie dla utrzymania dyscypliny??? Takie są zasady w wojsku, a może raczej były.
gibber pisze:
21 lip 2018, 06:55
Patriotyzm to poświęcenie, poświęcenie dla wspólnej sprawy. Nie ma większego poświęcenia w czasie pokoju niż uczciwe płacenie podatków. Z tych pieniędzy jest wszystko. Setki murali nas nie obroni. Realne pieniądze przeznaczone za wojsko, policję, straż pożarną, służbę zdrowia, szkoły już tak.
Skoro są Polsce fundacje im. Róży Luksemburg i mają się świetnie nikt nie protestuje, a mural zapomnianego oficera dyrektora szpitala w NT budzi taki wstręt to znaczy że są jest jak najbardziej potrzebny . Co do podatków w czasie pokoju to się zgodzę, o ile same w sobie podatki są uczciwe.
przemek_mierzejewski pisze:
23 lip 2018, 13:38
Pietia, o czym Ty teraz piszesz? Ja wspomniałem NSZ i AK.
Czy aby Józef von Unrug aby do 1989 nie był wyklęty. Przecież jak by wrócił do PRL to zginąłby jako 17ty w tzw. moskiewskim procesie szesnastu, o ile wcześniej nie zginąłby w Miednoje. Wyklęty zapomniany jak i Rost stąd zapewne nie mamy przysłowiowych kilku ulic ich imienia , a "pstrokate" murale budzą obrzydzenie w 100 lecie Niepodległości . Pewnie zaraz "Gibber-o podobni lewicowy aktyw" zaatakuje np. por. Raginisa czy płk Dąbka(lądowa obrona Helu) że palnęli sobie w łeb zamiast dożyć czasów pokoju i płacić podatki. Być może zbyt barwnie i zbyt prowokacyjnie opisuje pewne zjawisko a mianowice próbę wyrugowania słów "Bóg , Honor, Ojczyzna" oraz etosu żołnierza(vel.munduru) obrazowanego choćby przez przedwojenne zdjęcie z przekazania bronii 80 lat temu a tym co mamy dziś . Mit AK i NSZ można obalić tak szybko jak Obrońców Westerplatte czy Poczty Polskiej , bo są rysy, bo one po prostu są wszędzie. Tylko Westerplatte trzymało Polakó na duchu od 7 września do 1945 roku a być może i 1989 roku, tak samo prawda o zbrodni w KAtyniu. Komu przeszkadzają te upamiętnienia???

Pietia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 88
Rejestracja: 23 gru 2016, 21:32
Imię i Nazwisko: Pietia

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Pietia » 25 lip 2018, 20:35

gibber pisze:
21 lip 2018, 06:55
Wg, mnie patriotyzmu w czasach pokoju nie mierzy się wielkością flagi na balkonie czy ogrodzie, ilością odzieży patriotycznej na sobie, posiadaniem kołdry ze znakiem PW czy wielkością i ilości murali. To patriotyzm na pokaz.
Tu się zgadzam. Sam mam malutką flagę której wisi od 3 maja do dziś i kilku sąsiadów zapytało mnie po co wisi , powiedziałem i teraz wisi 10 flag na 15 chatach we wsi. Osobiście nie noszę tzw. "patryjotycznej odzieży" czy kołdry bo w mojej ocenie to delikatnie rzecz biorąc profanacja flagi bądź godła. Co do murali też mam raczej negatywny stosunek. Czy to na pokaz? Nie mnie oceniać. Ale skoro może ktoś nie potrafi upamiętnić czegoś na inny sposób skoro nie ma ulic czy pomników zapomnianych bohaterów częstokroć członków ich własnych rodzin...…. których opluwano przez 45 lat i pluję się na nich dziś bo byli wierni Polsce.

Awatar użytkownika
Iron Duke
Gadulmistrz
Gadulmistrz
Posty: 951
Rejestracja: 03 sty 2010, 11:16
Lokalizacja: PNT

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Iron Duke » 25 lip 2018, 20:45

Pietia pisze:
25 lip 2018, 20:17


Czyli nie słyszał Pan nic o buntach mieszkańców półwyspu Helskiego oraz zołnierzy wywodzących się z okolic Kartuz, tudzież o samym Westerplatte gdzie na skutek oblężania w każdym mógł objawić się defetyzm lub choroba psychiczna. Co robili wtedy oficerowie i podoficerowie dla utrzymania dyscypliny??? Takie są zasady w wojsku, a może raczej były.
O buntach mieszkańców Półwyspu nic nie słyszałem. Natomiast na Westerplatte Niemcy po kapitulacji Składnicy znaleźli groby czterech polskich żołnierzy niedaleko Placówki Elektrownia i jest taki ślad, że zostali rozstrzelani przez żołnierzy z Wartowni nr 4 dowodzonej przez kpr. Goryla za dezercję. I to nie była zbrodnia tylko wszystko się działo zgodnie z prawem.
A poza tym wszystkim czy Ty odbyłeś służbę wojskową, że się tak wymądrzasz?
Bo ja tak.
I jeszcze jedno.
Przeczytaj sobie uważnie mój podpis pod każdym postem na Forum.........zrozumiałeś?

8)
Nigdy nie wdawaj się w dyskusje z idiotą/idiotką. Osoba postronna mogłaby nie zauważyć różnicy....

Pietia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 88
Rejestracja: 23 gru 2016, 21:32
Imię i Nazwisko: Pietia

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Pietia » 25 lip 2018, 21:51

Iron Duke pisze:
25 lip 2018, 20:45
O buntach mieszkańców Półwyspu nic nie słyszałem.

Dobrze że Panu źródeł historycznych tudzież przekazów ustnych żołnierzy nie zacytowałem, ale...
Iron Duke pisze:
23 lip 2018, 21:28
Większej głupoty dawno nie czytałem. Na temat półwyspu helskiego i walk na nim wiem więcej niż wszyscy pozostali Forumowicze razem wzięci
Zamiast pozycji w czytelni bądź bibliotece zaproponuję, choćby https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... nruga.read Czyli co nawet w tzw. "lewackich" i/lub czasopismach wypisują coś takiego . Nie przekazy rodzinne, historia...pozostańmy że Pan wiesz lepiej i moja racja jest najmojsza"
"
Iron Duke pisze:
25 lip 2018, 20:45
A poza tym wszystkim czy Ty odbyłeś służbę wojskową, że się tak wymądrzasz?
Bo ja tak.
Ma PAn na myśli służbę wojskową w PRL, np. operacja Dunaj, albo w Stanie Wojennym? JA zapytam czy miał Pan w rodzinie oficera "zaginionego" gdzieś na wschodzie???
Iron Duke pisze:
25 lip 2018, 20:45
Przeczytaj sobie uważnie mój podpis pod każdym postem na Forum.........zrozumiałeś?
Ach ten podpis , osobiście chciałem ustwaić sobie cytat filmowy z Emira Kusturicy ,ale niech będzie w ten sam deseń "Forest Gump"- czyli mianowicie "Poznasz głupiego po czynach jego..."

przemek_mierzejewski
Maniak
Maniak
Posty: 3861
Rejestracja: 23 maja 2009, 11:07

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: przemek_mierzejewski » 26 lip 2018, 11:27

Pietia pisze:
25 lip 2018, 20:17
(...)
Skoro są Polsce fundacje im. Róży Luksemburg i mają się świetnie nikt nie protestuje, a mural zapomnianego oficera dyrektora szpitala w NT budzi taki wstręt to znaczy że są jest jak najbardziej potrzebny . Co do podatków w czasie pokoju to się zgodzę, o ile same w sobie podatki są uczciwe.
przemek_mierzejewski pisze:
23 lip 2018, 13:38
Pietia, o czym Ty teraz piszesz? Ja wspomniałem NSZ i AK.
Czy aby Józef von Unrug aby do 1989 nie był wyklęty. Przecież jak by wrócił do PRL to zginąłby jako 17ty w tzw. moskiewskim procesie szesnastu, o ile wcześniej nie zginąłby w Miednoje. Wyklęty zapomniany jak i Rost stąd zapewne nie mamy przysłowiowych kilku ulic ich imienia , a "pstrokate" murale budzą obrzydzenie w 100 lecie Niepodległości . Pewnie zaraz "Gibber-o podobni lewicowy aktyw" zaatakuje np. por. Raginisa czy płk Dąbka(lądowa obrona Helu) że palnęli sobie w łeb zamiast dożyć czasów pokoju i płacić podatki. Być może zbyt barwnie i zbyt prowokacyjnie opisuje pewne zjawisko a mianowice próbę wyrugowania słów "Bóg , Honor, Ojczyzna" oraz etosu żołnierza(vel.munduru) obrazowanego choćby przez przedwojenne zdjęcie z przekazania bronii 80 lat temu a tym co mamy dziś . Mit AK i NSZ można obalić tak szybko jak Obrońców Westerplatte czy Poczty Polskiej , bo są rysy, bo one po prostu są wszędzie. Tylko Westerplatte trzymało Polakó na duchu od 7 września do 1945 roku a być może i 1989 roku, tak samo prawda o zbrodni w KAtyniu. Komu przeszkadzają te upamiętnienia???
I Ty znów swoje: stawiasz fałszywe tezy i bronisz do upadłości. Dodatkowo swoje opinie przedstawiasz jako obiektywne fakty. A już przypisywanie uogólnionych poglądów swoim adwersarzom - to Twoja stała cecha. Piszesz, że ktoś jest lewakiem i eskalujesz absurdalnymi przykładami.


1. von Unrug jako "wyklęty-zapomniany" - otóż nie. To był jeden z nielicznych dowódców z 9/39, którego komuna podawała jako przykład patriotyzmu. Dlaczego? Ano, dlatego, że komuna wbrew pozorom był odcienia narodowego i antyniemieckiego. Oczywiście bardzo nośne było jego trwanie przy polskości, wbrew swojemu pochodzeniu. Chwalebny czyn. Nieco gorzej wyszło mu dowodzenie we 9/39. Ale to inna sprawa.

2. Rost - "wyklęty - zapomniany": ponieważ nie jesteś z NT, to dopiero mural Tobie uświadomił, że taki ktoś był. Pamięć o nim w NT, szczególnie wśród starszych, była powszechna. Dobrze się jednak stało, że przypomniano tę postać. Co do walorów artystycznych - moja opinia jest nieznacząca, ale gdybym powiedział, że ta stylistyka mi się podoba - to bym skłamał. O ile się nie mylę, to krótka wzmianka o Roście jest na jednej z tablic „Nowotomyskiego Szlaku Turystyczno-Historycznego” Link (nie działa oczywiście) https://nowytomysl.pl/szlak/

Wg Twojej definicji można by uznać za "wyklętych - zapomnianych": burmistrz Witte, Flatau, Goldmann, Enderich. Czytając te słowa nie masz zielonego pojęcia kto to był, ale pogrzebiesz po internecie i już będziesz widział.

Także na tych dwóch przykład widać, że stawiasz jakieś fałszywe tezy.
Podejrzewam, że podobnie jest z Twoimi tezami dot. obrońców Helu czy Westerplatte. Nawet jeżeli to prawda to ja ma podejrzenie, że to fanfaronada z Twojej strony. W tej kwestii raczej wierze Ironowi.

Na temat delikatnej sugestii zrównania NSZ i AK - przemilczę.

I na koniec: rozrzewniłeś mnie pisząc o "Polityce", że jest lewacka i jednocześnie linkując do artykułu z 2009. "Klasyg".
Swoją dzisiejszą projekcję na temat tego tygodnika odnosisz do stanu sprzed prawie 10 lat. Śmiszne.

P.S. Jak wygląda ikona >ubaw po pachy<)
Administrator
Przemek Mierzejewski / Nowy Tomyśl

Pietia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 88
Rejestracja: 23 gru 2016, 21:32
Imię i Nazwisko: Pietia

Re: Patriotyzm mierzony flagami (na marginesie uroczystości z 10 lipca 1938)

Post autor: Pietia » 08 sie 2018, 22:58

przemek_mierzejewski pisze:
26 lip 2018, 11:27
. Rost - "wyklęty - zapomniany": ponieważ nie jesteś z NT, to dopiero mural Tobie uświadomił, że taki ktoś był
Czyli jeśli mieszkasz na Glinnie bądź Przyłęku bądź świadom że nie jesteś z NT !!!!!!!!!!! Z łaciny Divide et Impera.

Zapytam od du*y strony wzmianka na szlaku jest upamiętnieniem ???? Możemy się tak boksować kojelne 10 lat .....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Społeczna grupa szybkiego reagowania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość