Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wspomni

Wszystkie sprawy związane z organizacją forum
Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wspomni

Post autor: Noto » 20 sty 2014, 14:40

TIREM p. Adama już było a teraz moje wspomnienia z tych lat 1973-74 gdzie byłem na kontrakcie budowlanym w okolicach Hamburga (Kreis Bad Segerber )Wahlstedt -za Rządów Gierka i Brandta-odwilż w stosunkach NRF-Polska -i jak to się stało że trafiłem aż w okolice Hamburga (RFN w tych czasach-nie ubiegałem o ten wyjazd na kontrakt )-ale jak już wspomniałem w innych wypowiedziach na tym forum -moja specjalność -budownictwo -budowa pieców przemysłowych (piece typu "Lamonta"-ciepła woda i para)-a że tam moja firma wtenczas (PPBP-2)-Poznań miała kontrakt poprzez "Budimex"W-wa na budowę w Walhstedt -miejscowość wtenczas wielkości naszego Buku -budowa 2 bloków mieszkalnych 24 i 48 mieszkań wraz z budową gazowni na węgiel to jako fachowca mnie tam wysłali ( w tym czasie PPBP-2 miała tą specjalność -ja prowadziłem te roboty jako mistrz -kierownik był inny )-to tyle jak tam trafiłem -może przez przypadek -ale w tych czasach to było wyróżnienie i przydało mi się w dalszej pracy -.Teraz trochę o paszporcie jak wtedy wydawano i ile się czekało ---w tej chwili nie do pomyślenia że takie były procedury :::arkusz formatu A-3 -4 strony wszystkie do wypełnienia -chyba 100 punktów a co najgorsze opinie rodzeństwa przez zakłady pracy gdzie pracowali -zdobyć to wszystko to co najmniej tydzień -ale udało się i co dalej zanoszę to wszystko opieczętowane i opisane do SB (Urząd Bezpieczęstwa -takowy był w N.T-oni opiniowali i wydawali decyzję odnośnie paszportu -i tu znowu "kłody pod nogi"-co najmniej miesiąc na decyzję o wydaniu a ja potrzebuję na jutro -co robić ??(nigdy tego nie robiłem -dzisiaj też -ale wtedy nie miałem innego wyjścia -poprosiłem mego teścia -byłego milicjanta na emeryturze o pomoc -i pomógł -na drugi dzień miałem decyzję wydaną -pomyślnie -ale to nie wszystko to musiało pójść dalej ...dalej kończy się wpis w komputerze...

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 20 sty 2014, 15:54

dalej kończy się wpis w komputerze......do Zjednoczenia gdzie PPBP-2 podlegało czyli -Wrocław -i tak do chwili wyrobienia paszportu od 4.11.1972 do otrzymania go mineło prawie 2 miesiące (-był w posiadaniu firmy 17 .12.1972)-i tak 10 stycznia 1973 wyjechałem do Walhsted (RFN) na ten mój kontrakt-ale po drodze musieliśmy przejechać całe NRD -i tu trochę ciekawostek-przedtem Urząd Celny w Świecku -z Poznania wyjechaliśmy o godz.22.00 do Świecka dojechaliśmy gdzieś w godz. 2.00-2.30 -my w Żuku( 10 osób )odprawiono nas na tamte warunki szybko -ale za nami jechała ciężarówka "Star"(nowa)- i dżwig "Star"i tu problem -nie oclony maszt dżwigu (niby osoby element)-nie przepuszczą i czekanie aż będzie oclony i tak czekanie do godz.11.00 aż będzie oclony i telefaksem przyszło z Poznania oclenie -Wyjechaliśmy z Świecka gdzieś około godz.12.00 -teraz przez całe NRD od granicy z Polską do granicy NRF za nami w odległości 500 m jechała CA(dla niewtajemniczonych "Sowietskaja Armia)tam Rosjanie do chwli upałości NRD stacjonowali -tak na marginesie w tych czasach -jedna była trasa tranzytowa przez NRD do NRF -dość ciekawa na tej trasie co 10-15 km były "Mitropy "-coś w rodzaju restrauracji -i to ciekawostka -przyjmowano tylko marki zachodnioniemieckie (przelicznik 1do 4 )no i w końcu -jesteśmy na przejściu granicznym NRD-NRF-w po stronie NRD już zapomniałem nazwy -ale po NRF to zapamiętałem to Marienborn i tu też trochę wspomnień NRD -owcy szybko to załatwili -ale NRF -trochę przytrzymali -ale jak się póżniej okazało to z ciekawości że komuna nas na zachód puściła -nawet wszystkim postawili po piwku w Konsorcjum "Astra"-to pierwsze zetknięcie się w tych latach z zachodem -zamiast być w Walhsted o godz.17.00 10.1.1973 to my dojechaliśmy o godz.3.00 nad ranem 11.1.1973 -wrażenia z chwilą przyjazdu na ten zachód przeogromne -ale to póżniej ......
Ostatnio zmieniony 21 sty 2014, 14:58 przez Noto, łącznie zmieniany 1 raz.

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 21 sty 2014, 14:47

..na ten zachód przeogromne -Jesteśmy już w Walhsted na rynku -i co dalej noc -wysiadamy i co my "widziem"-"widziem "to co teraz u nas eleganckie wystawy sklepowe -oczy wychodzą z orbit (u nas w Polsce -jeszcze nie ocet na półkach-ale dużo nie brakło )-szukaliśmy naszego kierownictwa na Hans Dall strasse 32 -po pół godzinie z pomocą policji dotarliśmy do naszej Bazy hotelu :"Geodecke"-tam nas rozlokowano i kazano nam się przespać -o godz.12.00 już wyspani -wymyci schodzimy do restauracji -takowa tam była i kierownictwo przez godzinę nam wszystko tłumaczy -co jak i tak dalej -w końcu każdemu dali po 50 marek zaliczki na bieżące potrzeby . Po tym wszystkim (chyba każdy by to zrobił na miasto -oględziny )-pierwsza rzecz do sklepów i kupno widokówek i wysłanie do bliskich -dojechaliśmy (nie było w tych czasach komórek)- tu pierwsza niespodzianka -kupno ze słownikiem polsko -niemieckim -ale za nami stała starsza pani i po polsku nam się pyta co chcemy kupić -pomogła -i tu ciekawostka mieszkała do 1945 w Polsce w Prusach Wschodnich -Toruń (pózniej okazało się że 50% w landzie -Schleswig-Holsten (Hamburg)-to przesiedleńcy z Polski po II wojnie światowej -byli pomocni -w rozmowie z nią -jakie wrażenie ma o nas Polakach -różne -ale myślała że my ze wschodu to w kufajkach i butach filcowych tu przyjedziemy -a my lepiej ubrani jak oni -zmieniła zdanie-to takie wrażenia w pierwszym dniu na zachodzie -NRF(Niemiecka Republika Federalna)-dalej to już praca i czas wolny po pracy też ciekawy -.......

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 22 sty 2014, 13:03

Noto pisze:dalej kończy się wpis w komputerze......do Zjednoczenia gdzie PPBP-2 podlegało czyli -Wrocław -i tak do chwili wyrobienia paszportu od 4.11.1972 do otrzymania go mineło prawie 2 miesiące (-był w posiadaniu firmy 17 .12.1972)-i tak 10 stycznia 1973 wyjechałem do Walhsted (RFN) na ten mój kontrakt-ale po drodze musieliśmy przejechać całe NRD -i tu trochę ciekawostek-przedtem Urząd Celny w Świecku -z Poznania wyjechaliśmy o godz.22.00 do Świecka dojechaliśmy gdzieś w godz. 2.00-2.30 -my w Żuku( 10 osób )odprawiono nas na tamte warunki szybko -ale za nami jechała ciężarówka "Star"(nowa)- i dżwig "Star"i tu problem -nie oclony maszt dżwigu (niby osoby element)-nie przepuszczą i czekanie aż będzie oclony i tak czekanie do godz.11.00 aż będzie oclony i telefaksem przyszło z Poznania oclenie -Wyjechaliśmy z Świecka gdzieś około godz.12.00 -teraz przez całe NRD od granicy z Polską do granicy NRF za nami w odległości 500 m jechała CA(dla niewtajemniczonych "Sowietskaja Armia)tam Rosjanie do chwli upałości NRD stacjonowali -tak na marginesie w tych czasach -jedna była trasa tranzytowa przez NRD do NRF -dość ciekawa na tej trasie co 10-15 km były "Mitropy "-coś w rodzaju restrauracji -i to ciekawostka -przyjmowano tylko marki zachodnioniemieckie (przelicznik 1do 4 )no i w końcu -jesteśmy na przejściu granicznym NRD-NRF-w po stronie NRD już zapomniałem nazwy -ale po NRF to zapamiętałem to Marienborn i tu też trochę wspomnień NRD -owcy szybko to załatwili -ale NRF -trochę przytrzymali -ale jak się póżniej okazało to z ciekawości że komuna nas na zachód puściła -nawet wszystkim postawili po piwku w Konsorcjum "Astra"-to pierwsze zetknięcie się w tych latach z zachodem -zamiast być w Walhsted o godz.17.00 10.1.1973 to my dojechaliśmy o godz.3.00 nad ranem 11.1.1973 -wrażenia z chwilą przyjazdu na ten zachód przeogromne wrażenia-ale to póżniej ......

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 22 sty 2014, 14:40

Czasami komputer płata figla -niepotrzebnie jeden wpis podwójnie -ale idąc dalej -skończyłem na :i czas wolny po pracy ciekawy...To teraz przybliżę położenie tego Walhstedt-u -miejscowość w tych latach (1973-1974)wielkości naszego Lwówka Wlkp.-(przedtem dodałem naszego Buku pod Poznaniem )-ale jak nazwa wskazuje miejscowość wśród lasów -stąd nazwa Walhl-( z niemieckiego walhl-las )stedt miasto ( P. Przemek Mierzejewski mnie poprawi -on szpec od niemieckiego i tu ukłon do Pana -Noto-leżąca miejscowość Wahlstedt i teraz trochę geografii-Miejscowość 52 km od Hamburga (kanały i morze Północne)-Kilonia 54 km -mały porcik Bałtyk -Lubeck -też 49 km -Bałtyk -też porcik- póżniej w opisie bardzo ważny port -drzewo z Polski -Bad-Segeberg -miasto powiatowe (kreis)Wahlstedt-u -10 km -i Neumuster-30. km no Flensburg to już granica z Danią 35 km -i tam nam przyszło pracować i budować potęgę NRF -i przybliżyłem ten fyrtel ówczesnych Niemiec Zachodnich(RFN )-jak pisałem bloki 24-48 mieszkań przyszło nam i tą małą gazownię budować nic nie wyszło z tej gazowni-znależli gaz ziemny -i temu to podporządkowali -pisałem hotel "Geodecke" -tam mieszkaliśmy (16 osób ) do chwili wybudowania naszej bazy (hotel na 60 0sób )i tu -my Polacy -dano nam teren 1000 m2 zalesiony ładnymi sosnami -50-letnimi -wykarczować i budować sobie hotel -tak było -ścięto i wykarczowano w tygodniu -z odpowiednim sprzętem którego w Polsce nie znaliśmy -po tygodniu teren wyrównany i wytyczony pod budowę -temat budowy też ciekawy (choć niektóre materiały budowlane już znaliśmy-vide bloczki betonowe -4-6 cegłowe -ale to jutro jak ten hotelik robotniczy powstał w 25 dniach z szykanami na te czasy (łazienki-natryski -kuchnia inne)......

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 24 sty 2014, 14:49

...nate czasy(łazienki-natryski kuchnia inne).To ten hotelik na 60 osób my-Polacy wspólnie z firmą niemiecką "Okal-Haus"my fundamenty -oni resztę tzn parter z płyt gr 12 cm(zewnętrzna strona płyty eternit -środek wełna mineralna 10 cm wewnątrz płyta pażdzieżowa 2 cm (okna -wentylacje i inne już wmontowane-20 pokoi (po 3osoby w pokoju wyposażone w tapczaniki jednoosobowe+szafa +stolik i 3 krzesła wyściełane)-łazienki 2 (wanny +dodatkowo z 4 stanowiskami natryskowymi+ w każdej łazience pralka automatyczna-już nasza -polska )-kuchnia z szykanami -patelnie i inne łącznie z garnkiem na zupę (100) litrów -i tu ogrzewanie całego -obiektu-obiekciku(u nas jeszcze w Polsce w tych czasach niespotykane na olej (mazut)-automatycznie sterowane(dzisiaj już to mamy)-pokoje były łazienki i kuchnia też -teraz jadalnio-świetlica -na 25 stolików po 4 osoby -z podestem na telewizor z automatem za marki na Pepsi Cola(automat nie był długo -nikt nie kupował- za drogo -i go właściciel po 2 miesiącach usunął )-to tyle o hoteliku i mieszkaniu w nim -warunki idealne .A teraz jak nam zabezpieczono czas wolny po pracy :-pracowaliśmy w godzinach 7.00-17.00-a więc 10 godzin (2 nadgodziny mieliśmy płatne w złotówkach razem z rozłąkowym w Polsce)-teraz cały kontrakt z wypłatą w markach-wynosił -3 kategorie -580,620,660,marek płatne do ręki zawsze ostatniego dnia miesiąca -( przelicznik marki RFN na złote w Polsce w tych latach1973-1974-oficjalnie w Banku PeKaO(póżniej Pewex wynosił 18.00 zł.Zarobione tam marki -25 % obowiązkowo na konto w Polsce nam zabierano w tym Banku (w moim wypadku 165.0 DM -po 10 dniach przychodziło potwierdzenie -ale to nie było długo -jakieś 6 miesięcy -odstąpiono od tego i wypłacano mam cały zarobek do ręki -jakie były skutki tego to następnym razem -marka RFN w naszym banku 18.00 zł a w towarze tam kupionym i tu sprzedana w Polsce 90-100 zł(gremplina =peruki).....

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 24 sty 2014, 15:21

Do ostatniego wpisu-pisałem kuchnię mieliśmy swoją i kucharza też -odpłatność za całomiesięczne wyżywienie 150 DM -trzy posiłki -śniadanie -obiad i obiadokolacja (właściwie 4 -bo braliśmy skibki chleba z smalcem do pracy )-to nam potrącano przy wypłacie -i jeszcze jedno -pisałem rozłąka w Polskich zł i wynosiła 75 zł. dziennie -(otrzymywała żona )+nadgodziny 2 dziennie ...

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 25 sty 2014, 11:31

I idąc dalej moimi wspomnieniami(wiem że nie którym na tym forum się nie podoba to "idąc dalej "-ale niech...)-skończyłem -dodatkiem -ile się zarabiało i czy warto było??-warto było -proszę przeliczyć (średnia płaca w tych czasach w budownictwie to 4000.00zł -to zarobki które dawały jakiś start w dalszym życiu (tak dawały ale rozłąka z rodziną -niejedni nie wytrzymali i po 2-3 miesiącach -trzeba było ich odwozić do Polski -tak odwozić -psychika -ale na razie przerwa -dostałem pilną wiadomość ...i do dalszych wspomnień wrócę ...

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 28 sty 2014, 15:30

---skończyłem :i do dalszych wspomnień wrócę...-wracam -hotel opisany i teraz jak nam zabezpieczono czas wolny po pracy -moim zdaniem ciekawie -Telewizor już 21 cali marki "Blaupunkt"-już kolor w jadalnio świetlicy -i pózniej gdzieś w połowie lutego samochodem ciężarowym z Polski -skrzynie (oclone zaplombowane )z 400 tomami książek z Biblioteki Raczyńskiego -Poznań (od kryminałów do literatury współczesnej w tych czasach )-i w dwóch skrzyniach -rowery składaki -zielone typu "Wigry 20 sztuk (robiły trochę furory wśród obywateli RFN -wtedy tak musiało się określać Niemcy Zachodnie)-do przejażdzek .Póżniej to już lipiec -sierpień -dowieziono nam 15 stroi piłkarskich (trampki -20 par-getry -spodenki -koszulki w strojach narodowych -getry -biało czerwone-spodenki czerwone -koszulki białe)-a to dlaczego ???-bo po 6-7 miesiącach tam pobytu zawarto jakieś znajomości z tamtejszą ludnością i trochę się wspieraliśmy i wyszło że chcieliby by zagrać z nami w piłkę nożną (1974 Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej -Monachium 1974)-ale co nie mamy stroi (chcieli nas w te akcesoria do gry w piłkę nożną wyposażyć -my nie -będziemy mieli swoje )i tu za moją sprawą (nie chwaląc się w rozmowie z kierownictwem -powiedziano- w tygodniu dostarczymy-tak się stało-mamy swoje stroje-gramy )-znalazło się więcej grajków niż 15 -(przedtem w Witenbordzie dano nam boisko na trening -tylko jeden w niedzielę)-i ten mecz też w niedzielę w pierwszych dniach września na centralnym boisku w Walstedt(mieli dwa)-mecz Wahlstedt -BudimeX(Polska)-ustalono -ja 2x30 minut -wynik 2:2-ale tu przypuszczam dali nam fory przy wyniku 2:0 dla nich trochę zfolgowali i dali nam zremisować (tu ciekawostka kibiców około 500)-to tak jak te życie po pracy nam umilano -ale to nie wszystko -dalsze też miłe wspomnienia a to za sprawą mieszkańców Walstedt-u-byliśmy tam lubiani -a to może tej odwilży politycznej -Gierek -Brand..

Noto
Maniak
Maniak
Posty: 1652
Rejestracja: 26 mar 2013, 07:38
Imię i Nazwisko: Edward Tyrchan

Re: Tirem...już było a teraz w tych latach RFN 1973-1974 wsp

Post autor: Noto » 30 sty 2014, 15:15

To dalsze życie po pracy (bo nie samą pracą człowiek żyje)- i dalej -prasę mieliśmy codzienną (polską) z tym że dzień póżniej ( Gazeta Poznańska (jeszcze była ) Głos Wielkopolski i o dziwo nasza poznańska popołudniówka -Express Poznański no i 3 tygodniki kolorowe- w tej jadalnio -świetlicy mieliśmy orginalny stół do ping-ponga -z 5 kompletami do gry (paletki -siatka + piłeczki ) -tak że pod względem tak zwanej kultury -moim zdaniem zdaniem zabezpieczono nam to (książki -prasa-ping-pong-telewizor)to na miejscu-ale mieszkaliśmy blisko dużych miejscowości RFN(Hamburg i inne ) i też nam zapewniono w początkowej fazie ( 5 pierwszych miesięcy )--w każdą niedzielę po 10 osób naszym "Żukiem "wożono nas na tzw.rekonesans jak zachód wygląda i się żyje-i tu najpierw Hamburg -miasto portowe (jeden z większych portów w Europie) -miasto kanałów(100)- nas bardziej interesowała słynna dzielnica Sant-Pauli -bardzo blisko portu -wszak my "chłopy"-po dwóch godzinach dalsze zwiedzanie Hamburga -miasto jak miasto -Jedna linia tramwajowa długości 30km (od końca do końca miasta)-zabytki -stare miasto -(przez okres 20 miesięcy ) byłem o każdej porze dnia -między innymi na tzw. Fischmarku (niedziela od godz.5.00 rano do 12.00) wszystko tam można było kupić -i często można było słyszeć język polski (gdzie nie??)-muzea -też zwiedzałem -ale wrażenie na mnie zrobił "Panoptikum "-gabinet figur woskowych (taki jak w Londynie tylko niby mniejszy)-trzy piętra figur około 300 -między innymi nasz Gierek też tam był -parter to figury aktualnie -żyjących - piętra to stopniowo już nie żyjących -wrażenie nie samowite jakby stało się przed żywym -co jeszcze oprócz portu to lotnisko -w tych opisywanych czasach lądowania i starty to co 10 minut w godz 7.00-19.00 - noc raczej spokojna -wtedy samoloty 300 miejscowe to olbrzymy -a takie tam lądowały i starowały -nasze polskie linie lotnicze "Lot"dwa razy w tygodniu wtorek i piątek i dzień póżniej po tych kursach samolotów (środa,sobota) to mogliśmy się spodziewać listów od najbliższych z Polskich(poczta lotnicza).......

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprawy administracyjne naszego forum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości